Troski Pani Wójt

0
810

troski_pani_wojt

Rozmowa z Anitą Staszkowian, wójtem gminy Wymiarki.

06302422_backup” Mamy kilka miesięcy po wyborach, ale Pani chyba nie do końca może się cieszyć z wygranej?


– Powiem tak, jest mi trochę przykro, że mój kontrkandydat (przyp. red. Zdzisław Lubas) nie pogodził się z rozstrzygnięciem i występuje przeciwko ludziom, z którymi kiedyś współpracował. Myślę jednak, że u nas jest tak dużo spraw do zrobienia, że warto skupić się na rzeczywistych problemach.– Prosi się aż zapytać o wodę, kanalizację, i kosztowne szkoły.


– Jeśli chodzi o szkoły to prawdą jest, że zajmują one dużą pozycje budżetu, ale to wynika przede wszystkim z planów budowy nowej hali sportowej. Natomiast zdecydowanie najbardziej paląca sprawą jest definitywne rozwiązanie problemów z jakością naszej wody.

 

– Jaką mamy pewność, że dziś wodę możemy pić bezpiecznie?

– Badamy ujecie przynajmniej osiem razy w roku, nie tak jak niektórzy piszą czterokrotnie. Mieszkańcy mogą czuć, że obecna woda w kranie jest gorszej jakości, ale to efekt używania chloru. Podobnie jest z barwą, jeśli nasza woda nie jest krystaliczna, to właśnie z powodu reakcji zachodzących podczas uzdatniania.

– Bez nowego ujęcia jednak się nie obejdzie?

– Decyzja o szukaniu ujęcia na terenie gminy jest już dawno podjęta. Problem tylko w tym, czy uda nam się takie dobre źródło znaleźć. Jeśli tak, to budowa hydroforni i zakończenie całej inwestycji to kwestia roku.

– W Wymiarkach aż prosi się o zmianę wizerunku ulicy Kościuszki. Dziś jest ona wstydliwa wizytówką.

– Zgadzam się, ale z większym remontem musimy poczekań na zakończenie kanalizacji dla tej części miejscowości. Nie jest to aż tak odległa perspektywa, ale prawdę mówiąc z Kościuszki jest jeszcze jeden zasadniczy problem. Ta ulica jest generalnie za wąska, nie ma tam miejsca na wybudowanie chodnika z prawdziwego zdarzenia. Od jej przebudowy gmina na pewno się nie uchyla, jednak chciałabym przy tej okazji zaapelować do mieszkańców o większą dbałość o posesje. Dla zachęty zorganizujemy konkurs i mam nadzieje, że poprawi to wizerunek naszych miejscowości.

– Z nową władzą zawsze przychodzą pytania o zmiany personalne w urzędzie, czy np. zakładzie komunalnym.

– I to jest ważne pytanie , ale nie ze względu na to, że ja planuję jakąś rewolucję. Nie widzę powodu aby wchodzić w konflikty z pracownikami urzędu, wręcz przeciwnie zależy mi na dobrej współpracy. Chciałabym jednocześnie, aby po mojej myśli rozstrzygnął się konkurs na dyrektora Zakładu Gospodarki Komunalnej. Poszukujemy osoby dynamicznej i znającej się na rzeczy. Jako wójt nie mam jednak zamiaru pozbywać się odpowiedzialności za stan naszych dróg i infrastruktury, dlatego liczę, że w naszej „komunalce” pojawi się osoba, z którą będę mogła poprawić standard naszej gminy.

 

Rozmawiał:

Krzysztof Dubrowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj