Tajemnice śmierdzącej rury

0
500
SONY DSC

Mieszkańcy Leszna Górnego z życiowego przymusu stali się fachowcami od badania czystości wody. Życiodajna ciecz w tej dużej miejscowości Gminy Szprotawa nie kojarzy się niestety ze zdrowiem a smrodem, kałowymi bakteriami, rakotwórczym kadmem i ołowiem. Raz problem wypływa z wodociągu, innym razem płynie miejscową rzeką, czyli Bobrem. Lista winnych jest długa, od inspektorów od środowiska, poprzez zakład produkcyjny na prokuratorach kończąc. Dlaczego nasze Leszno ma tak złą i już ogólnopolską sławę?

Dokładnie rok temu, w porze wakacyjnych wyjazdów i prażącego słońca mieszkańcy Leszna Górnego nie wytrzymują i zwołują do miejscowości lokalnych dziennikarzy. Sprawa jest śmierdząca w tej duże wsi o charakterze małego miasteczka nie można wytrzymać od fetoru. To nie był smród gnojowicy, którą można poczuć przy użyźnianiu pół, tylko taka bardziej chemiczna zgnilizna. Podejrzenia były jedna, czyli miejscowa garbarnia. Rok od pierwszych protestów sprawa wypływa z podwójną siłą. Okazuje się, że w naszym kraju nie tak łatwo złapać truciciela. Ekologiczny problem w Gminie Szprotawa rozkładamy na czynniki pierwsze w Lokalnej numer 590. Warto poczytać i wyciągnąć swoje wnioski.

(rd)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj