Karatecy wywalczyli medale

0
292

karate

W drugim tygodniu czerwca odbyły się polsko – niemieckie Mistrzostwa Karate w Kata i Kobudo. Świetnie w zawodach spisali się reprezentanci powiatu żagańskiego.

 

Organizatorem bogatej w wielu ciekawych zawodników był Lubuski Klub Sportowy „Oyama”. Impreza przyciągnęła blisko pięćdziesięciu zawodników. Przybyli oni Jasienia, Lubska, Nowogrodu, Zielonej Góry i oczywiście z Żagania. Nie zabrakło zagranicznych gości, którzy przyjechali z Niemiec. Podopieczni Artura Niezgody osiągnęli bardzo dobre wyniki.

 

 

Medale od początku

 

Wicemistrzem w kategorii do lat 9 wywalczył najmłodszy uczestnik zawodów, Dawid Hnatuśko. Wśród dziewcząt do lat 11 drugie miejsce przypadło Dominice Chabiniak. Świetnie spisały się kadetki, które w kategorii do lat 13 zajęły całe podium. Pierwsza była Wiktoria Apanasewicz, druga Sandra Nieradka, a miejsce na najniższym stopniu przypadło Patrycji Czejgis. Ponadto w kategorii do lat 14 trzecie miejsce wywalczyła Marta Szczęsna.

 

Mocna stawka

 

Medale przywieźli także chłopcy. W kategorii do lat 14 wszystkich przeciwników wyprzedził Marek Wojtal, a na trzecim miejscu znaleźli się Adrian Mancir i Jakub Majchrzyk, co należy uznać za ogromny sukces. Tuż za podium znalazł się Fryderyk Fogel. Trzeba przyznać, że było to miejsce bardzo dobre, gdyż rywalizowali naprawdę mocni zawodnicy.

 

Walka do samego końca

 

Najstarszy z prowadzonych przez Artura Niezgodę zawodników, 16-letni Mateusz Mazur, również ma się czym pochwalić. Pierwsze miejsce w kategorii kata do lat 16 i drugie miejsce w kategorii kobudo po ciężkiej walce z obecnym wicemistrzem Europy, pokazują, że jest w tym chłopaku spory potencjał. Zresztą wszystkie turniejowe walki były rozgrywane na wysokim poziomie i wszyscy zawodnicy dawali z siebie rzeczywiście wszystko.

 

Warto ciężko pracować

 

Kolejny raz potwierdziła więc się prosta zasada według której mocny trening przynosi wymierne korzyści. Dumy z karateków Oyama Karate WKS Sobieski nie krył także Artur Niezgoda, który teraz jednak przygotowuje swoich podopiecznych do kolejnych ciężkich walk.

 

Sebastian Chabiniak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj