Odwracanie kota ogonem

0
703

Do sekretariatu szprotawskiego Ratusza powróciły dwa sławne już koty. Józia i Szprot nieświadomie stały się przedmiotem kolejnych sporów o naturze politycznej.

Koty trafiły do urzędu po smutnej sytuacji jaką była śmierć radnej Józefy Śliskiej. Pani Józefa pozostawiła po sobie trzynaście kotów i jednego psa. Zwierzaki trafiły do magistratu a urzędnicy zajęli się szukaniem dla nich nowego domu.
Z tym na początku nie był problemów, ale okazało się, że mieszkańcy Szprotawy kochają koty, ale tylko te w pełni zdrowe. W ratuszu została więc parka, dla której wybrano imiona. Józia to wesoła kotka, ale bez jednego oka. Szprot to psotny kotek, który cierpi na chorobę, w wyniku której wypadają mu zęby.
Życie kotów po przejściach mimo wcześniejszych kłopotów ustabilizowało się. Zwierzaki czuły się w ratuszu jak w domu. W pewnym momencie stały się gwiazdami i zaczęły przyjmować nawet ekipy telewizyjne. Po czasie coś się jednak zmieniło. Nagle koty stały się przedmiotem sporu. Zwierzęta trafiły z sekretariatu na dziedziniec i w Szprotawie zaczęła się „kocia wojna”. W Lokalnej nr 561 przeczytacie kto tak na prawdę „odwraca kota ogonem”.

(rd)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj