Małomice kajakiem płyną

0
534

kajaki

Kajakowy klub sportowy istnieje już 26 lat. Do tej pory trenowało w nim ok. 1200 małomiczan, z czego „Viking” wypuścił 12 medalistów Mistrzostw Polski w kajakarstwie klasycznym.

Trener Jan Durczak pochodzi z Nowej Soli, gdzie jako dziecko zaczął trenować kajaki. W Małomicach znalazł się przez przypadek. Poznał kobietę, zakochał się, ożenił i założył tu klub. Warto zaznaczyć, że współzałożycielem była Elżbieta Polak, niegdyś burmistrz Małomic, teraz pani Marszałek Województwa Lubuskiego. Klub narodził się w maju 1985 roku. Początkowo działał jako sekcja przy „Iskrze” Małomice. Od 1991 funkcjonuje pod nazwą „Viking”. Już po 3 latach treningów klub odnosił poważne sukcesy, a były to pierwsze medale z Mistrzostw Polski zdobyte przez Małgorzatę Zarówną i Ewę Urbaniak.

Z kajakiem na plecach

Trudne okazały się początki kajakarstwa w Małomicach. Nie było sportowego zaplecza nad zalewem, dlatego pierwsi sportowcy tachali po 300 metrów kajaki na plecach. I tak powstawały pierwsze wyniki. – Kajakarstwo to w ogóle ciężki sport. Samo wyszkolenie, żeby kajakarz bezpiecznie usiedział w kajaku trwa rok. Przez to większość się zniechęciła, zostali sami twardziele – mówi J. Durczak.

Kajak & piłka

Dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród młodszych dzieci, cieszą się kajaki do polo. – Są mniej wywrotne od tych klasycznych – podpowiada trener. Dopiero od 3 lat „Viking” specjalizuje się w tej dyscyplinie. – Kajak polo to bardzo widowiskowy sport – przyznaje J. Durczak. Aktualnie w „Vikingu” trenuje 30 zawodników w wieku od 8 do 20 lat. Przy czym należy dodać, że są to głównie dziewczęta, które stanowią 80% drużyny. – Kajak polo, czyli piłka kajakowa to młoda dyscyplina w Polsce. Obecnie mamy 4 miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorek – informuje trener. Na ten rok zawodniczka małomickiego „Vikinga” dostała już powołanie do kadry narodowej. Kolejne kajakarki o taką nominację zawalczą 29 kwietnia.

Sukces w Niemczech

Dziewczyny z Małomic są aktualnie Międzynarodowymi Mistrzami w Niemczech w Smoczych Łodziach (załoga 22 osobowa) chociaż nie specjalizują się w tej dyscyplinie. To dodatkowe zawody. Klubowi gorąco kibicują władze miasta, które „Vikinga” wspomagają, jak mogą. Dumna z małomickich kajaków jest też Małgorzata Sandecka, burmistrz miasta, która kiedyś zasiadała w zarządzie klubu.

Pierwsze kroki

Żeby wstąpić do klubu, trzeba umieć pływać. To warunek konieczny. Dodatkowo trzeba dostarczyć deklarację od rodziców i zgodę ze szkoły, że sportowiec nie ma problemów z nauką. Jeszcze tylko badania lekarskie w poradni sportowej i można zacząć trenować.

Młoda ekipa

8 – letnia Róża Matuszak jest najmłodszą kajakarką. Trenuje od roku, codziennie po godzince. – Z tego może być kiedyś cos więcej – twierdzi R. Matuszak. Daniel Fraszczyk ma 10 lat, a pływa już 3 rok. W zawodach przeważnie osiąga podium. – To fajny sport. Gdyby w Małomicach nie było kajaków, to bym się nudził. Aneta Paszkowska ma 11 lat i również od 3 lat pływa kajakiem po małomickim zalewie. – Nie przepadam za treningiem siłowym, najlepiej jest na wodzie – zaznacza dziewczyna. 11-letni Dawid Król trenuje dopiero 5 tygodni. Na kajaki skusił się za namową wujka i nie żałuje swojego wyboru. Niedawno przygodę z kajakarstwem zaczął też 11-letni Damian Rusin, który trenuje od 2 miesięcy. – W kajakach fajne jest to, że nawet kiedy jest zimno, to można sobie popływać – mówi zadowolony. Zdaniem 13- letniego Adriana Posielężnego ten sport się nie nudzi. Adrian trenuje 3 lata. Jego największym sukcesem sportowym jest 11 miejsce w Mistrzostwach Polski. Karolina Świechowska ma 16 lat. Od 4 lat pływa kajakiem. O tym sporcie myśli poważnie. W ubiegłym roku wywalczyła 4 miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów w Kaniowie i 5 miejsce w seniorach w Choszczowie. – Pasja jest cały czas – przyznaje Karolina. To nie jest jakiś zwykły sport z piłką. W przyszłości pójsć do szkoły sportowej związanej z kajakami. – Jest taka w Poznaniu. Ale to później. Najpierw skonczę „na miejscu” szkołę średnią.

Szacun i respekt

Dzięki świetnym wynikom małomickich kajakarzy pierwsze większe pieniądze „Viking” uzyskał w 1998 roku. 3 lata później wybudowano siedzibę klubu nad zalewem. Trzeba też przyznać, że kajakarze z Małomic pływają w szczególnych warunkach, bowiem nie ma w Polsce mniejszego akwentu, gdzie trenuje się kajakarstwo sportowe. – Z początku jak jeździliśmy na zawody do Wrocławia, Poznania czy Bydgoszczy musieliśmy tłumaczyć co to i gdzie są Małomice. Teraz już nas wszyscy znają i czuja respekt do małomickich kajakarzy – zdradza Jan Durczak. Klub wspierają sponsorzy. Dużo zawdzięczają Zakładowi Usługowemu „Zachód” ze Szprotawy i firmie „Hydropotok”.

Trener też mistrz

Jan Długosz jest byłym Mistrzem Polski z 1976 roku, z wiadrem innym medali w dorobku. Obecnie ciągle trenuje i nieprzerwanie startuje w zawodach. Jak przyznają młodzi kajakarze, bardzo dużo zawdzięczają swojemu trenerowi. Jan Durczak stara się mocno o dofinansowania klubu, a nie są to wcale małe pieniądze. – My z trenerem możemy o wszystkim porozmawiać. I widać, że jesteśmy dla niego najważniejsi – z dumą przyznają małomiczanie.

Edyta Jakubowska

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj