Czas na powrót w rodzinne strony

0
1509

Po 33 latach z pracy na rzecz wiernych z Parafii pw. Najświętszej Maryi Panny w Małomicach odchodzi proboszcz O pierwszych dniach w Małomicach, zmianach społecznych i życiu codziennym rozmawiamy z ks. kanonikiem Alojzym Budnikiem.

– Proboszcz jest prawdziwym rekordzistą, ale Małomice to przecież nie pierwsza Parafia księdza. Jaka była ta droga do Małomic?

Ks. kanonik Alojzy Budnik. – Zacznijmy od tego, że moje rodzinne korzenie to Śląsk a konkretnie miejscowość Łaziska, czyli obecny Powiat Wodzisławski. Na Zienie Zachodnie miałem trafić na chwilę, właściwie na rok. Zostałem oddelegowany na taki rodzaj praktyki, moim zadaniem było nauczać katechezy i wrócić w swoje strony. Jednak jak już się znalazłem w tym dla mnie zupełnie nowym, nieznanym regionie to coś mi powiedziało, że tu właśnie chce być. Po powrocie poprosiłem swojego biskupa z Diecezji Katowickiej o przeniesienie do Diecezji Zielonogórsko – Gorzowskiej i trafiłem do Paradyża i tak już na tym Zachodzie zostałem. Zaczynałem jako wikary w Gorzowie, przed Małomicami byłem proboszczem w Żarach.

– Czy pamięta proboszcz swoje pierwsze dni w Małomicach?
– Oczywiście, że pamiętam. To wszystko działo się bardzo szybko. Na początku zanim mogłem się zadomowić na plebani, na której rozmawiamy mieszkałem przez jakiś czas w Chichach. Ja nie przyjechałem tu jako zupełnie niedoświadczony człowiek, wiedziałem raczej czego mogę się spodziewać i się nie zawiodłem ……     to fragment naszego wywiadu z ks. kanonikiem Alojzym Budnikiem, od czwartku (29.06.) honorowym obywatelem Małomic. Pełna rozmowa w 640 wydaniu Lokalnej.

(rd)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj