Biedronka podgryzie handlowców

0
515

biedronkaDopiero co w Iłowej skończyła się budowa marketu „Dino”, a już pojawiły się informacje o budowie sklepu sieci „Biedronka”. Czy miastu rzeczywiście są potrzebne markety, które wyniszczają małe sklepy?

 

Supermarkety systematycznie odbieraja klintów mniejszym sklepom. Takie zjawisko widoczne jest szczególnie, gdy w mniejszym mieście pojawia sie sieciowy dyscont.

Taka sytuacja zapowiada sie w Iłowej. Miasto ma już market Eko, teraz przychodzi czas na Dino a praktycznie w pobliżu tego ostaniego sklepu za kilka miesięcy pojawi sie Biedronka.

Na szczęście iłowscy sprzedawcy nie zamierzają się poddawać i liczą na to, że mieszkańcy nie odwrócą się zupełnie od ich sklepów.

Alkohol i inne używki

– Z jednej strony czujemy zagrożenie, ale małe sklepy z reguły utrzymują się ze sprzedaży alkoholu i papierosów. Na pewno kolejny market odczujemy w dużym stopniu, ale o reszcie przekonamy się dopiero wtedy, gdy obydwa sklepy zostaną otwarte. Ludzie

czekają na Biedronkę, bo liczą na promocje, które pojawią się w nowo otwartym sklepie. One pozwolą zaoszczędzić – powiedziała Lokalnej Anna Draguła, pracująca w małym sklepie nieopodal nowo powstałego Marketu Dino.

Biedronka przyspiesza

Fakt, że Biedronka interesuje sie Iłową nie dziwi. Sieć do niedawna otwierała na terenie kraju 200 sklepów rocznie. Teraz praktycznie każdego dnia przybywa jeden z marketów tej sieci.

W Iłowej market miałaby się pojawić tuż obok stacji benzynowej przy ulicy Żagańskiej.

Ciekawostka jest to, że o jej pojawieniu się w miescie nie wiedzieli inwestorzy sieci Dino. Pozostaje wiec pytanie, kogo bardziej „podgryzie” Biedronka. – Wieksze Dino, czy jednak, małe rodzinne iłowskie sklepy.

 

Sebastian Chabiniak (kd)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj