Niespotykanie wysoka kara

0
455

berger

Kolejny ciężki bój mają przed sobą działacze Czarnych Arena Żagań. Nie odbędzie się on jednak na boisku, a najprawdopodobniej w sądzie.

Wszystko przez bałagan panujący przy organizacji meczu zespołu z Żagania z Miedzią Legnica. Przypomnijmy, że burmistrz Sławomir Kowal nie wydał zgody na wpuszczenie na stadion kibiców. Jednak fani wbrew wszystkiemu na trybunach się pojawili.

Prokuratura Rejonowa w Żaganiu sprawdzi czy w związku z tym organizatorzy spotkania nie złamali prawa wpuszczając ludzi na obiekt. O dziwo zgodę na wpuszczenie kibiców wydał Kazimierz Dziuba, delegat z ramienia Polskiego Związku Piłki Nożnej.

 

 

 

– Postępowanie dochodzeniowe w tej sprawie zostało już wszczęte – mówi Anna Pierścionek, z Prokuratury Rejonowej w Żaganiu. – Kto organizuje imprezę masową bez zezwolenia może podlegać karze grzywny pieniężnej bądź karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.


                       Nie zabawa

Jak widać sprawa jest poważniejsza niż mogłoby się wcześniej wydawać. Klub jako organizator spotkania nie dostosował się do decyzji burmistrza, a wcześniej nie zostały dopełnione podstawowe formalności.

– Zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych wniosek powinien wpłynąć do nas na 30 dni przed meczem – mówi Sylwia Woroniec, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu. – Tutaj otrzymaliśmy wniosek zaledwie dzień przed meczem i nie wydaliśmy żadnej opinii na temat imprezy, bo czasu na weryfikację dostarczonej dokumentacji było zbyt mało.

Innego zdania są niektórzy kibice, którzy już zaczęli tworzyć różnego rodzaju teorie spiskowe.


                         Złośliwość, czy prawo

– Sprawa jest prosta – mówi jeden z anonimowych fanów Czarnych. – Nowy komendant nie specjalnie lubi piłkę nożną, a do tego jest z Zielonej Góry. Inaczej mógł też zachować się burmistrz, który przecież uchodzi za fana Czarnych.

Kibice bronią decyzji wydanej przez klub podkreślając fakt, że przy okazji meczu nie doszło do żadnej „zadymy”. A jak sytuację widzą przedstawiciele Czarnych?

– Wiemy, że z dotrzymaniem terminów było u nas ciężko – mówi Jakub Zabłocki, członek zarządu Czarnych Arena. – Z drugiej strony o tym, że gramy na starym stadionie dowiedzieliśmy się bardzo późno i robiliśmy wszystko co w naszej mocy. Do tego pojawiło się kilka innych problemów.

Niestety, ale problemy mogą dopiero się zacząć. W końcu złamane zostało prawo. Trudno spodziewać się jednak, że ktoś trafi za kratki, ale dotkliwa kara finansowa dla klubu nie byłaby zaskoczeniem. Z jakich środków zostanie ona spłacona? Jeżeli z tych otrzymanych od miasta dojdzie do kuriozalnej sytuacji, w której burmistrz Kowal płaci za złamanie zakazu wydanego przez burmistrza Kowala.

 

Sebastian Chabiniak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here